
Modlitwa przyzywająca Anioły w chwili niepewności. To działa.
Piszę to w chwili złej, chwili niepewności. Chwilo zła, odejdziesz tak jak przyszłaś, witam Cię.
Bądź pozdrowiona duszo utrapiona, bądź wyzwolona przez siły jasności, niech prowadzą Ciebie do błogości. Patrzę w twoje lewe oko i po trzykroć powtarzam: Cokolwiek powiedziałaś lub pomyślałaś, niech się stanie z woli Boga. Amen (Iwan Nieumywakin).
Wzywam moje Anioły i duchy opiekuńcze, otoczcie mnie światłem i boskim ciepłem, ochrońcie mnie i przenieście przez odcinek czasu do jasności. Ufam Waszemu boskiemu światłu miłości. Dziękuję za waszą obecność i gotowość służenia.
Ta modlitwa działa i niech tak się stanie zgodnie z moją wolą.
A.G.
„Panie – rzekł – wiem jak zrobić to, żebyś z nudów nie ziewał.
Najpierw każ mi głowę ściąć, potem będę Ci śpiewał”.
W. Młynarski – Ballada o Trzech Trubadurach”.

Moja Droga,
Wiesz już, co trzeba zrobić, więc zacznij to robić i skup się. Wprowadź do życia na stałe drobne rytuały – elementy, które są bardzo ważne.
Odmawiaj rano „Modlitwę Poranną”. Napisz ją na specjalnej kartce aby mieć ją rano pod ręką i poczuj to sercem. Wzywam Cię moje serce poczuj to i uruchom energię stwarzania. Modyfikuj i usprawniaj swoją modlitwę w razie potrzeby.
Rytuał wieczorny, to krótka medytacja Agnieszki i znowu poczuj to, codziennie wzbudzaj pole elektromagnetyczne swojego serca, niech jego fala rozchodzi się po Universum, niech zaprasza gwiazdy i pyły kosmiczne, niech powstanie to, co jeszcze nie stworzone, niech objawi się to, co już stworzone.
Moja duszo uwielbiaj stworzenie i kreuj je z mocą tobie daną.
całuję
A.G.


